Ten wpis jest kontynuacją tego sprzed kilku dni. Znajdziesz go tutaj.

W 2010 roku zespół powrócił do rywalizacji w Formule 1 pod nazwą Mercedes GP Petronas Formula One Team. Rok wcześniej wykupiono akcje w mistrzowskim zespole Brown GP. Powrót nie był tak spektakularny jak poprzednio. Zarówno w sezonie 2010, jak i 2011, zespół Mercedesa uplasował się na 4 miejscu w klasyfikacji generalnej konstruktorów. W tym czasie kierowcami zespołu byli legenda Formuły 1 i 7-krotny Mistrz Świata – Michael Schumacher oraz Nico Rosberg.

W 2012 roku zmieniono nazwę na Mercedes-AMG Petronas F1 Team, zatrzymując w zespole wspomnianych wcześniej kierowców. Podczas kwalifikacji do Grand Prix Chin Nico Rosberg zdobył Pole Position, a następnego dnia odniósł zwycięstwo na torze w Szanghaju. Było to pierwsze zwycięstwo dla zespołu Mercedesa od września 1955 roku. Pomimo dobrego początku sezonu, drużyna ukończyła rywalizację na 5 miejscu w klasyfikacji generalnej, a Michael Schumacher zakończył karierę.

W sezonie 2013 partnerem zespołowym Rosberga został Lewis Hamilton, Mistrz Świata z 2008 roku. Kierowcy Mercedesa trzykrotnie stawali na najwyższym stopniu podium, a zespół uplasował się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej.

Lata 2014-2016 zostały całkowicie zdominowane przez zespół Mercedesa, który za każdym razem zdobywał tytuł Mistrza Świata Konstruktorów. Jego kierowca, Lewis Hamilton, dwukrotnie został Mistrzem Świata, a w sezonie 2016 mistrzem został jego kolega z zespołu – Nico Rosberg, który po zdobyciu wymarzonego tytułu zakończył karierę. Rekordowy dla drużyny okazał się sezon 2016, w trakcie którego tylko raz na 20 wyścigów nie wygrał żaden z kierowców Mercedesa.

Początkiem roku 2017 zmieniono nazwę zespołu wyścigowego Mercedes-AMG Petronas Motorsport, która nadal funkcjonuje. Na miejsce Rosberga zatrudniono Valtteriego Bottasa, znanego później jako Wingman (ang. skrzydłowy). Sezon 2017 i 2018 to ciąg dalszy dominacji Mercedesa i Lewisa Hamiltona, który w zespole pełni rolę kierowcy numer 1. Nic dziwnego, w sezonie 2018 wygrał 11 wyścigów, podczas gdy jego zespołowy kolega ani razu nie stanął na najwyższym stopniu podium. Nie należy jednak zapominać o słynnym „Valtteri, it’s James”. Chodzi oczywiście o słowa stratega Mercedesa – Jamesa Vowles’a, który podczas wyścigu o Grand Prix Rosji poinformował Bottasa, że powinien pozwolić Hamiltonowi prowadzić. Bottas, który dzień wcześniej zdobył Pole Position został obrabowany ze zwycięstwa, a wszystko po to, żeby Hamilton zwiększył przewagę w klasyfikacji Mistrzostw Świata Kierowców o 3 punkty…

W chwili pisania tego wpisu sezon 2019 jeszcze się nie rozpoczął. Mam nadzieję, że po pięciu latach dominacji Mercedesa w końcu się to skończy i do władzy w stawce F1 dojdzie ktoś nowy. Przyznaję, jakiś czas temu straciłam (na szczęście chwilowo) chęć do śledzenia tego co się dzieje w Formule 1. Po co mam oglądać skoro i tak znowu wygra Mercedes, bo są najszybsi albo Ferrari kolejny raz zepsuje strategię? Pomógł dopiero mój pierwszy wyjazd na Grand Prix Węgier. I chociaż tam wyścig wygrał Hamilton, atmosfera podczas całego weekendu uświadomiła mi, że F1 i tak jest zajebista.

Podziel się ze znajomymi