Przedwyścigowe zwyczaje Sebastiana Vettela

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak kierowcy F1 zaczynają swój dzień? Czy ich tajemnicą jest poranny jogging i owsianka na śniadanie? W niedzielny poranek przed wyścigiem nie ma miejsca na lenistwo, chociaż dzień nabiera tempa dopiero w okolicy południa. Zazwyczaj światła na prostej startowej gasną o godzinie 14 czasu lokalnego, więc  każda wyścigowa niedziela przebiega dla kierowców w sposób podobny. W jednym z wywiadów dla brytyjskiego dziennika The Telegraph Sebastian Vettel zdradził jakie są jego przedwyścigowe zwyczaje.

Zapytany przez dziennikarza Sebastian wyznał, że właściwie nie jest świadomy faktu, że jego poranki wyglądają tak samo.  Nic dziwnego, prawie u każdego z nas mózg działa rano w trybie autopilota. W dzisiejszych czasach jesteśmy bombardowani ogromem informacji, dlatego większość rzeczy wykonujemy automatycznie, bez myślenia o nich. Dla Sebastiana to jednak bardzo ważne, aby dzień wyścigowy zaczynać w ten sam sposób. Musi być on zorganizowany od początku do końca.

Większość wyścigów startuje o godzinie 14. To wystarczająca ilość czasu, aby się do niego spokojnie przygotować. Vettel wstaje o godzinie 8 i od razu idzie ćwiczyć, nie jedząc wcześniej śniadania. „Zwykle biegam lub jeżdżę na rowerze przez 20-30 minut, następnie trochę się rozciągam. Nic męczącego. Po prostu trochę ruchu, żeby się obudzić. Po ćwiczeniach biorę prysznic”.

Na śniadanie zazwyczaj je produkty zawierające dużo węglowodanów, które dają energię na cały poranek.  Jednak dużo zależy od miejsca w którym rozgrywane jest Grand Prix. Każdy kraj ma swoje własne, tradycyjne poprawy. Śniadanie Sebastiana jest zazwyczaj bardzo proste – musli lub owsianka, jajka i przede wszystkim owoce. Dużo owoców. „Niektóre kraje mają  lepsze owoce niż pozostałe. W zeszłym roku w Brazylii były zdecydowanie najlepsze. Jedząc ananasa wiesz, że jest to ten rodzaj ananasa, który chciałbyś jeść do końca życia. Nie do porównania!”. 

Po śniadaniu Vettel kieruje się na tor. Spotkania z zespołem, przygotowania do wyścigu są nieodłączną częścią planu dnia każdego kierowcy wyścigowego. Czas szybko mija i zaraz potem przychodzi pora na lunch. „Zawsze jem w okolicach godziny 11, przynajmniej dwie godziny przed wyścigiem”.  Zdrowy obiad powinien zawierać węglowodany i białka. 

Więcej o odżywianiu kierowców F1 tutaj – KLIK.
Kolejnym punktem w agendzie Sebastiana jest parada kierowców. Zaraz po niej przebiera się w kombinezon i właściwie dopiero wtedy zaczynają się jego prawdziwe przygotowania do wyścigu. Zdaniem czterokrotnego mistrza świata F1, idealny plan dnia to równowaga pomiędzy relaksem i koncentracją. Każdy dzień wyścigowy jest szalony, mnóstwo spotkań i uścisków dłoni. Właśnie dlatego bardzo ważne jest skupienie. „Zazwyczaj korzystam z szybkiego masażu, a zaraz potem idę się położyć, albo nawet zdrzemnąć”.

W przygotowaniach do wyścigu pomaga mu słuchanie muzyki, co ciekawe, zawsze tej samej. „Mam przedwyścigową playlistę wielu różnych piosenek, ale to raczej więcej melodii, nie ma w nich za dużo śpiewania”. Na odtwarzaczu Vettela znajdują się m.in. ścieżka dźwiękowa z filmu “Rocky” i kawałek Pretender zespołu Foo Fighters.

 
Playlista jest zawsze ta sama, tylko czasami dorzuci coś nowego. „Słucham tej playlisty od czasu kiedy miałem ok. 14 lat, kiedy ćwiczyłem i myślałem o tym co chcę osiągnąć. To fajnie jeszcze raz poczuć te emocje”. 

Wielu osobom wydaje się, że wyścigi nie różnią się wiele od siebie. Podobny tor, ten sam samochód. To oczywiście nie jest prawdą. Nim Sebastian wsiądzie do bolidu wykonuje rozgrzewkę. Zaraz potem musi sprawdzić czy wszystko działa tak jak powinno i czy o niczym nie zapomniał. Techniczne sprawy. Jednak “najważniejsze jest, żeby się wysikać”! 😉

Wszyscy wiemy co dzieje się na torze, kiedy zgasną światła na prostej startowej. Podczas wyścigukierowca musi pozostać maksymalnie skoncentrowany. Nie ma znaczenia czy z perspektywy kibiców jest on nudny lub ciekawy, dla każdego zawodnika w stawce jest zawsze pełen emocji. Po dwóch godzinach najlepsi świętują sukcesy, a inni muszą przełknąć gorycz porażki. Miejmy nadzieję, że w nadchodzącym sezonie miejsca na podium będą cechować się większą różnorodnością niż w F1 2015. 

źródło: telegraph.co.uk