Zostałam kierowcą wyścigowym – gra F1 2016

Chyba każdy fan motoryzacji chciałby choć raz się poczuć jak prawdziwy kierowca wyścigowy. Sporty motorowe to raczej kosztowne hobby, a niektóre tory kartingowe szybko się znudzić. I w tym momencie na ratunek przychodzi najnowsza wersja gry F1 2016 od Codemasters. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Techland miałam okazję sprawdzić się za kierownicą bolidu Formuły 1. 
Przez weekend byłam typowym nolifem, spędzającym mnóstwo czasu przed konsolą. I wiecie co? Obiecuję, że już nigdy nie będę śmiać się z zawodników, którzy nie potrafią dobrze zarządzać swoimi oponami albo zakończą swój wyścig zaraz po starcie.
Na początek zdecydowałam się odpalić tryb kariery zawodowej (już wtedy powinnam się zastanowić czy dobrze robię!), którego niestety zabrakło w poprzedniej wersji gry. Zaczynamy od stworzenia profilu kierowcy, czyli wyboru między innymi narodowości, numeru startowego i zespołu. Dobrze, że przynajmniej kolory kasków można zmieniać według własnych upodobań, bo avatary są paskudne! Pora na podpisanie kontraktu w siedzibie zespołu. Nie wiem jak w innych wersjach gry, ale na PS4 twarze postaci są przerażające. Prawdę mówiąc spodziewałam się, że będą bardziej realistyczne. Romain Grosjean wygląda jak po mordobiciu. 🙂
Po podpisaniu kontraktu możemy nareszcie rozpocząć swoją przygodę ze ściganiem. W magiczny sposób zostajemy przeniesieni do boksu na torze Albert Park w Australii, gdzie zaraz będziemy wyjeżdżać na swój pierwszy trening. Generalnie początki bywają trudne, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Już na samym początku nie wiedziałam co robić (Manualna zmiana biegów?! Co ja mam robić z tym padem?! Chyba pora podpiąć kierownicę…)  i przywaliłam w ścianę. Tryb „Zawodowa Kariera” to nie był najlepszy pomysł.
Na szczęście potem było już trochę lepiej! Co niestety wcale nie oznacza, że przestałam lądować na ścianie… Zostałam za to ekspertem od urywania kół. W trakcie treningów musimy zaprzyjaźnić się z torem, poznać opony, przejechać kółko w tempie kwalifikacyjnym i wykonać zadania, które przygotował dla nas zespół. Może być to wykręcenie najszybszego czasu w trzecim sektorze lub osiągnięcie największej prędkości z całej stawki. Im lepiej spiszemy się podczas treningów, tym więcej punktów zdobędziemy, a są one niezbędne przy ulepszaniu naszego bolidu. Potem pozostają już kwalifikacje i wyścig. Ich długość możemy ustalić zaraz po wyborze Kariery – krótki, długi lub własny weekend, czyli między innymi 1 kółko kwalifikacyjne dla cwaniaków i 5 okrążeń wyścigu dla takich zawodowców jak ja, którzy zaraz kończą na ścianie…
Oprócz trybu kariery, który cieszy się chyba największą popularnością wśród graczy, do wyboru mamy jeszcze Mistrzostwa Świata, Szybki Wyścig, Próbę Czasową i Grę Wieloosobową.  Ten ostatni odpaliłam w trybie obserwatora, bo jeszcze za słaby ze mnie zawodnik. Ale muszę powiedzieć, że widziałam bardzo dużo graczy z biało-czerwonymi flagami na czołowych pozycjach.
Pomimo tego, że mój debiut nie należał do najbardziej spektakularnych i muszę jeszcze dużo ćwiczyć, bawiłam się naprawdę dobrze. Gra całkiem fajnie odwzorowuje rzeczywistość – Jenson Button ma problemy z silnikiem, Kimi Raikkonen prezentuje „uśmiech od ucha do ucha” na podium, a Nico Rosberg broni się przed wyprzedzaniem w typowym dla siebie stylu. Ponadto pozostali kierowcy w stawce ze sobą walczą i nie ma opcji, żeby ktoś zostawił dla Ciebie miejsce. Element niezgodny z obecnym sezonem F1? Zwycięstwo Ferrari po stłuczce Mercedesów (miałam w tym swój udział :)). W sumie to trochę smutne, że jedyna wygrana na jaką mogą liczyć to ta w grze od Codemasters.
Jeżeli lubicie takie gry i zastanawiacie się czy warto to myślę, że najwyższa pora zamówić swój egzemplarz. Przeglądnęłam dziesiątki postów na różnych forach internetowych, dołączyłam do kilku różnych grup na Facebooku i przeskrolowałam całego Twittera. Wszyscy zgodnie twierdzą, że Codemasters odwaliło kawał dobrej roboty. Niektórzy pokusili się o stwierdzenie, że jest to obecnie najlepsza gra wyścigowa, dostępna na rynku. Czy faktycznie? To już musicie ocenić sami, ale żałować na pewno nie będziecie.

Jeżeli macie jakieś śmieszne screeny albo filmiki z gry to śmiało wrzucajcie w komentarzach! 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *