Podsumowanie sezonu 2015 – część 3

F1 2015 to sezon dominacji Mercedesa. Lewis Hamilton zdobył swój trzeci tytuł Mistrza Świata F1, a jego kolega z zespołu – Nico Rosberg, kolejny raz musiał zadowolić się drugim miejscem. Już po kilku pierwszych wyścigach można było się spodziewać, że walka o tytuł rozegra się pomiędzy nimi. Dzisiejszy post będzie już ostatnią częścią podsumowania sezonu  2015.  Jeżeli przegapiłeś poprzednie notki, odsyłam Cię tutaj i tutaj. Zapraszam do lektury.
Grand Prix Singapuru i spacerowicz na torze

GP Singapuru było w pewnym sensie momentem wytchnienia dla wszystkich kibiców F1. Drugi raz w całym sezonie na podium nie stanął ani jeden kierowca Mercedesa. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce na Węgrzech. I tym razem, pod nieobecność Hamiltona i Rosberga, triumfował Sebastian Vettel. Na podium dołączyli do niego Daniel Riccardo i Kimi Raikkonen.
Singapur zostanie jednak dobrze zapamiętany przez większość fanów, nie przez zwycięstwo Vettela, ale przez spacerowicza na torze. Kibic przeskoczył przez barierki wokół toru i zaczął po nim spacerować. Z relacji Sebastiana Vettela wynikało, że mężczyzna próbował zrobić zdjęcie przejeżdżającym bolidom. Został skazany na 6 tygodni więzienia.




Bardzo nudne Grand Prix Japonii


W Japonii Hamilton postanowił wrócić na najwyższy stopnień podium, w towarzystwie Rosberga i Vettela oczywiście. Chyba łatwiej byłoby ich określać jako trzej amigos. Każdy i tak od razu wiedziałby o kogo chodzi.
Było tak nudno, że większość z fanów i tak pewnie zasnęła przed telewizorem (7 rano w niedzielę to barbarzyńska pora). Więcej emocji dostarczyły sobotnie kwalifikacje i walka z sumo kierowców Red Bulla.
Grand Prix Rosji, czyli wódka, dziewczyny i czapki uszanki

W tym krótkim opisie jest właściwie wszystko. Rosyjskie podium było najweselsze w całym sezonie – do Hamiltona i Vettela dołączył Perez. Wszystko przez słynną kolizję Bottasa i Raikkonena.
Luźna atmosfera w Rosji udzieliła się wszystkim. Najzabawniejszym wydarzeniem całego weekendu z pewnością była konferencja prasowa po wyścigu. Hamiltonowi i Vettelowi tak spodobało się towarzystwo dziewczyn, że zabrali je ze sobą. Sebastian zażartował i podał hostessom numer pokoju hotelowego, w którym podczas weekendu mieszkał Lewis. Ciekawe czy go odwiedziły? 😉



Deszczowe Grand Prix USA


W czasie deszczu ekipy się nudzą. Kilkukrotne przesuwanie kwalifikacji do niedzielnego wyścigu wyzwoliło jednak pokłady kreatywności wśród członków zespołów. W pit lane pojawiły się łódki, dzikie tańce i gry w kręgle. Jeżeli jesteś czytelniku ciekawy co działo się w sobotę w Austin, odsyłam Cię do tego wpisu, gdzie znajdziesz najlepsze momenty sesji kwalifikacyjnej.
Ostatecznie kwalifikacje odbyły się w niedzielę. Tak, podium znów należało do trzech amigos.
Grand Prix Meksyku i powrót Hamiltona do naturalnego koloru włosów


Końcówka sezonu zdecydowanie należała do Nico Rosberga. Z drugiej strony nie wydaje Ci się dziwnym, że po zdobyciu tytułu Hamilton nagle zaczął regularnie przegrywać z kolegą z zespołu? Wyścig dla kierowców Ferrari skończył się fatalnie. Po raz pierwszy od 9 lat dwa czerwone bolidy nie dojechały do mety. Przynajmniej Valtteri Bottas w końcu zrewanżował się Raikkonenowi za GP Rosji. Jak to mówią,zemsta jest słodka.
W Meksyku kierowcy oszaleli na punkcie sombreros, a Hamilton zdecydował wrócić się do naturalnego koloru włosów. Nareszcie!

Grand Prix Brazylii, czyli kierowcy McLarena w końcu na podium


Wyścig w Brazylii był nudny. Kierowcy dojechali do mety w takiej kolejności w jakiej wystartowali (no prawie). Na podium kolejny raz trzej amigos.
Nie obyło się bez małych skandali – Vettel zapomniał zdjąć czapki podczas grania hymnu, a zachowanie Hamiltona na podium spotkało się z lawiną krytyki. Przed wyścigiem kierowcy uczcili minutą ciszy pamięć ofiar zamachów w Paryżu, a na torze widoczne były francuskie flagi z żałobną wstążką. Na podium zabrakło tradycyjnej wesołej melodii, która towarzyszy otwieraniu szampanów, odegrano tylko hymn. Obaj niemieccy kierowcy nie świętowali miejsc na podium, w przeciwieństwie do Hamiltona, który polewał szampanem wszystko dookoła.

W Brazylii największe zainteresowanie wzbudzili oczywiście kierowcy McLarena. Pojawili się nawet na podium – szczegóły tutaj. Na pewno kojarzysz #PlacesWhereAlonsoWouldRatherBe. W Internecie pojawiły się dziesiątki przeróbek Alonso. Kiedy porządkowi próbowali uporać się z jego bolidem, Alonso opalał się na składanym krzesełku.




Grand Prix Abu Zabi, czyli ostatni wyścig w tym sezonie


Ostatnie w tym sezonie podium należało do Rosberga, obok którego pojawili się Hamilton i Raikkonen. Nagrodę dla zespołu odbierała Kim Stevens, specjalista ds. aerodynamiki w ekipie Mercedesa. Wygląda na to, że szefostwo srebrnych strzał celowo wybrało Kim. Wszyscy wiemy jakie prawa mają kobiety w krajach muzułmańskich, a przepaść kulturowa między Kim a paniami stojącymi przy podium, ubranymi w hidżab, była ogromna.
A nam, kibicom, pozostaje tylko czekać do rozpoczęcia nowego sezonu. Sezon F1 2016 rozpocznie się dopiero 20 marca, oczywiście w Melbourne. 
Jak myślisz, czy w przyszłym roku znowu czeka nas dominacja Mercedesa? Ja mam nadzieję, że nie. 🙂
                                                                                                                                                                   

One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *