Grand Prix Abu Zabi 2015 – specyfikacja toru i transmisja

Grand Prix Abu Zabi to ostatni wyścig w tym sezonie. Pomimo tego, że tegoroczny mistrz świata jest już znany, większość kibiców i tak z niecierpliwością czeka na rywalizację na torze Yas Marina.  Wyścig rozpoczyna się o zmierzchu, a kończy wieczorem.

Jest to tor stosunkowo nowy. Został zaprojektowany przez Hermanna Tilke, a więc tym samym jest podobny do innych obiektów, których projekty zostały przez niego wykonane. A obecnie jest to zdecydowana większość torów wyścigowych! W jednym z ostatnich wywiadów Kimi Raikkonen przyznał, że nie są złe, ale jednak to nie to samo, co stare obiekty z bogatą historią. Chociaż to i tak pochlebna opinia, w końcu kiedyś powiedział: „Kilka pierwszych zakrętów jest dobrych, pozostałe są gówniane”.

Pierwszy wyścig na tym obiekcie odbył się w 2009 roku. Wtedy zwyciężył Sebastian Vettel, który do tej pory triumfował tu najwięcej razy. Przed rokiem wygrał, nic zaskakującego, Lewis Hamilton.  W tym roku nie będzie już podwójnych punktów w ostatnim wyścigu sezonu.

Długość toru to około 5,5 km, a podczas wyścigu kierowcy mają do przejechania dystans ponad 305 km, czyli 55 okrążeń. Kierunek jazdy jest przeciwny do ruchu wskazówek zegara, a tor liczy 21 zakrętów.

Wokół toru znajduje park wodny, liczne hotele i plaże (obiekt jest położony na wyspie!). Jednak największą atrakcją jest zdecydowanie park rozrywki – Ferrari World. To właśnie tam można przejechać się na najszybszym na świecie rollercoasterze. Formula Rossa, bo tak nazywa się ta kolejka, osiąga maksymalną prędkość 240 km/h. I w tym roku kierowcy Ferrari się nią przejechali. Sebastian ucieszony jak małe dziecko, a Kimi… No cóż, Kimi to Kimi! Filmik poniżej.

Jeżeli zastanawiacie się gdzie i kiedy oglądnąć transmisję ostatniego wyścigu w sezonie, zerknijcie na grafikę poniżej. Kwalifikacje rozpoczną się w sobotę o godzinie 14, będzie można je obejrzeć na antenie Polsatu Sport Extra. Wyścig będzie transmitowany na kanale Polsat Sport, a światła na prostej startowej zgasną o 14.

Do tej pory tylko raz wygrał kierowca startujący z Pole Position. Jak myślicie, czy Hamilton zrówna się ilością zwycięstw na tym torze z Vettelem? A może to Vettel pozostanie królem Yas Marina?